Polska

Pałac w Kurozwękach – dobrze zachowany kompleks szlachecki

Miejscowość ze szlacheckim rodowodem, położona w województwie świętokrzyskim, w otoczeniu malowniczego krajobrazu Pogórza Szydłowskiego. Kurozwęki – niegdyś miasto, obecnie wieś znajduje się w niedalekiej odległości od miejscowości Staszów i posiada pokaźny repertuar atrakcji oraz obiektów godnych odwiedzenia.

Atrakcje w Kurozwękach

Wizytówką Kurozwęk jest bezsprzecznie pałac, którego historia sięga XIV wieku. Ten kompleks pałacowo-parkowy powstał z inicjatywy Dobiesława z Kurozwęk i na przestrzeni dziejów przechodził kolejno we własność rodu Lanckorońskich, Sołtyków i ostatecznie Popielów – prawowitych właścicieli. Dobrze zachowany obiekt jest jednym z nielicznych pałaców w Polsce, tak wyraźnie ilustrujących przekrój stylów architektonicznych: od murowanego zamku rycerskiego, przez dwór obronny, po barokowo-klasyczną rezydencję. Współcześnie pałac pełni rolę obiektu hotelowego, więc pokoje o wysokim standardzie pozostają do dyspozycji gości.

Zwiedzający mogą zapoznać się z rodzinnymi pamiątkami oraz wizerunkami rodziny Piastów. Kolekcja licząca ponad 20 obrazów pędzla Józefa Czapskiego, powstała we Francji, wzbudza żywe zainteresowanie nie tylko miłośników sztuki. Szczególnych wrażeń dostarcza także zwiedzanie pałacowych podziemi, dzięki nim możliwe jest poznanie historii szlacheckiego kompleksu od podstaw.

Swojego czasu pałac w Kurozwękach zachwycił nawet Henryka Sienkiewicza, który opisuje go w swoich „Dziennikach” w następujący sposób: „zstępując z góry – dopiero widzisz ogrody i gąszcze olbrzymich drzew, a wśród nich oblany dookoła wodą pałac”.

Nie można mówić o Kurozwękach, nie wspominając o hodowli bizonów amerykańskich. To w dużej mierze za sprawą tych majestatycznych zwierząt miejscowość została rozsławiona na całą Polskę, zyskując miano krainy bizonów. I nie bez kozery, bo to pierwsza i największa hodowla bizonów amerykańskich w naszym kraju. Żeby zobaczyć je na własne oczy, wystarczy wybrać się na łąkę okalającą kurozwęcki pałac.

Jako że fascynacja końmi zapisana jest w historii posiadłości, odwiedzający mogą odwiedzić stadninę koni należącą do obiektu i wybrać się na przejażdżkę nad urokliwe Jezioro Chańcza.

Pozostając przy temacie zwierząt, do atrakcji, jakie oferują Kurozwęki, można zaliczyć mini zoo. Bogaty inwentarz gatunków rodzimych oraz egzotycznych naprawdę robi wrażenie.

Labirynt kukurydzy – coś dla maluchów

Na terenie przynależącym do pałacu każdego lata niemal „wyrasta” labirynt kukurydzy. Rok rocznie nadaje się mu inny kształt, który jest zazwyczaj podyktowany ważnymi wydarzeniami lub rocznicami. Przypominał m.in. o 10 rocznicy śmierci Jana Pawła II lub o twórczości Henryka Sienkiewicza. Labirynt wycięty w polu kukurydzy to frajda nie tylko dla najmłodszych. Kluczenie po jego zakamarkach przekłada się na świetną zabawę niezależnie od tego czy mamy 4 , czy 40 lat.

Dobiesław z Kurozwęk – protoplasta miejscowości

Kim był Dobiesław Kurozwęcki, herbu Poraj? Ówcześnie pełnił funkcję kasztelana oraz wojewody krakowskiego. Posiadał również opinię jednego z najbardziej wpływowych osób w Państwie Polskim. Wchodził w skład czteroosobowej rady namiestniczej rządzącej Polską z ramienia Ludwika Węgierskiego. Dobiesław z Kurozwęk brał udział m.in. w osądzeniu Janka z Czarnkowa oraz był inicjatorem unii polsko-litewskiej. Pewna legenda mówi, że protoplastą Dobiesława był Poraj – brat świętego Wojciecha.