Szlak Dwóch Kopców

Od strony południowej w srebrzystych serpentynach wije się Wisła. Za nią – nagie wzgórza Pychowic i Bodzowa, na tle Pogórza Wielickiego z Mogilanami i Świątnikami Górnymi. Powyżej wznoszą się kopuły Beskidów – od południowego wschodu wyraźnie rozróżniamy szczyty Beskidu Wyspowego w okolicy Limanowej, Mszany Dolnej oraz Beskidu Średniego. W tej stronie rzadko, ale przy pięknęj pogodzie wspaniale, rysują się Tatry. Od południowego zachodu: pasmo Babiej Góry i inne wzniesienia Beskidu Żywieckiego, stożek Lanckorońskiej Góry i góra Żar, na której umieścił się klasztor kalwaryjski. Widoczny jest też Beskid Mały, zaś bliżej – Płaskowyż Draboża i zalesione Wzgórza Tynieckie (Podgórki). Widok w kierunku zachodnim przesłania bliska Srebrna Góra z malowniczymi wieżami kościoła kamedułów – poza wzgórzem Pustelnik.

Kopiec Kościuszki
Kopiec Kościuszki

Historia Kopca Kościuszki. Już w parę tygodni po śmierci Tadeusza Kościuszki (15.X.1817 r.) społeczeństwo Krakowa zaczęło zastanawiać się nad sposobem uczczenia polskiego bohater narodowego. Najwięcej zwolenników zyskał projekt usypania mogiły na wzór mogił Krakusa i Wandy: „Czterdzieści pokoleń pochłonęły grobowce, znikły obok nich z powierzchni ziemi wspaniałe gmachy, zamki warowne, zatarły się wznoszone ręką nieudolnej sztuki tylu znakomitych mężów pomniki; a te starożytne mogiły, usypane rękami naddziadów naszych, urągają się z zawiści czasów i długo jeszcze urągać się nie przestaną” – tak współcześnie pisała „Gazeta Krakowska”.
Podobne argumenty przekonały opozycję, twierdzącą, że sypanie mogił jest zwyczajem pogańskim. W dniu 16.X.1820 r. uroczyście rozpoczęto sypanie Kopca. Na wzgórzu bł. Bronisławy zebrały się nieprzebrane tłumy rozentuzjazmowanych ludzi wszystkich stanów. Czterokonny karawan „z kosami i pikami” w specjalnej urnie przywiózł ziemię spod Racławic, z miejsca, w którym Bartosz-Głowacki pierwszy dopadł armat nieprzyjaciela. Równocześnie przywieziono ekshumowane szczątki żołnierzy poległych pod Racławicami i pochowano je na cmentarzu koło kościoła Św. Salwatora. Notarialnie potwierdzony wywód słowny prezesa senatu, Stanisława Wodzickiego oraz współczesne monety włożono do dwu rurek szklanej i cynowej, które umieszczono w wydrążeniu kolumny z piaskowca; postawionej u stóp jodłowego masztu i przykryto ziemią racławicką.
Społeczeństwo nie żałowało datków: Polacy z zagranicy, gminy wiejskie i miejskie, zakonnicy, Żydzi, senatorowie i magnateria, rzemieślnicy, oficerowie polscy, a nawet z armii zaborczych (przeważnie anonimowo), studenci, profesorowie.

You May Also Like