Szlak Dwóch Kopców

Spośród wielu dawnych zwyczajów ludowych, do dziś zachował się popularny obchód Lajkonika. Według legendy, stworzonej w 1820 r. przez Konstantego Majeranowskiego, zwyczaj ten pochodzi z okresu trzeciego najazdu Tatarów około 1281 r., kiedy oblegli oni Kraków. Flisacy zwierzynieccy, zwani włóczkami, w dzień Bożego Ciała mieli odeprzeć najazd i zabić syna chana tatarskiego. Naczelnik włóczków ubrał się wówczas w jego strój i pragnąc nastraszyć mieszczan, wjechał do miasta na czele podobnie przebranych towarzyszy. Radości z tego powodu było w mieście co niemiara. W rzeczywistości W 1281 r. ani najazdu tatarskiego na Kraków, ani święta Bożego Ciała jeszcze wówczas nie było. Początku zwyczaju należy zatem szukać raczej w dawnych obrzędach pogańskich, które zaadaptowali dla swoich potrzeb włóczkowie zwierzynieccy w pierwszej połówie XVII w., uczestnicząc w procesji w oktawę Bożego Ciała. Po wydanym w 1787 r. przez biskupa krakowskiego zakazie udziału orszaku włóczków w procesji, „konik zwierzyniecki” stał się zabawą cechową o wystroju regionalnym, zgodnie z panującą wówczas powszechnie modą.

Lajkonik
Lajkonik

Obecnie zwyczaj ten zatracił swój – pierwotny charakter. „Chan tatrski” (Lajkonik), z przymocowanym do pasa drewnianym kadłubem konia, otoczony orszakiem włóczków, zamykanym przez hałaśliwą i piskliwą kapelę muzyków, zwanych żartobliwie „mlaskotami” (aktualnie mlaskoci pochodzą zwykle z Woli Justowskiej), w czwartek po Bożym Ciele wybiega z klasztoru norbertanek na Zwierzyńcu, dochodzi do rynku głównego a następnie do budynku urzędu miasta gdzie przyjmuje datki („haracz”). Zwyczaj ten do 1866 r. zwał się „konikiem zwierzynieckim”, później dopiero przyjął obecną nazwę (podobno od: „lej! koniku”, lub od początkowych słów pieśni ludowej: „Hulaj, hulaj koniku[…]”).
Od wieków obchodzony jest również wiosenny zwyczaj „Emaus”, związany z odpustem w drugi dzień Wielkiejnocy, odbywającym się w kościele Świętego Salwatora. „Emaus” – to nazwa miejscowości, do której podążył Chrystus po swym Zmartwychwstaniu. Według podania, zwyczaj ten wywodzi się z czasów św. Wojciecha, który miał tu chrzcić pogan wodą z Wisły, obdarowywać ich podarunkami i wygłaszać kazania. Zachował się opis „Emaus” Włocha Giovanni Paolo Mucanti z 1596 r., kiedy to młodzież męska z Krakowa rózgami wierzbowymi z baziami goniła dziewczęta pod kościół Św. Salwatora. W XVII w. z kościoła franciszkanów podążała na Salwator wielka procesja. Natomiast od końca XIX w. zwyczaj ten ogranicza się do odpustu, połączonego z barwnym, świątecznym jarmarkiem-kiermaszem wzdłuż ul. Tadeusza Kościuszki, na którym można nabyć m.in. rozmaite oryginalne „emausowe” zabawki.

You May Also Like