Grecja

Grecja uważana była za kraj wędrowców, jeszcze zanim Odyseusz odbył swoją epicką podróż przez Morze Śródziemne. Obecnie niezliczone tłumy objuczonych plecakami turystów przemierzają codziennie zarówno klasyczne ruiny jak i nowoczesne miasta. Niektóre regiony kraju są całkowicie opanowane przez agresywny przemysł turystyczny, a najpiękniejsze zabytki kultury śródziemnomorskiej nikną pośród wszechobecnego taniego blichtru. Jednakże wiele mniejszych miasteczek pielęgnuje dumnie swoje antyczne dziedzictwo, a i w większych miastach udaje się harmonijnie łączyć wpływy, kultury masowej z kolorytem lokalnym. Gdzieniegdzie, pomiędzy hordami turystów z niezliczonych wycieczek autokarowych, które zalewają Grecję każdego lata, istnieje nawet szansa na odnalezienie owego, opiewanego przez poetów, niebiańskiego spokoju antycznej Hellady.
Pod pewnymi względami Grecja jest krajem agresywnie zachodnim, którego stolica może rywalizować z Londynem, Paryżem czy też Rzymem. Jako dumni strażnicy antycznego dziedzictwa, Grecy uważają swój kraj za kolebkę cywilizacji zachodniej. Ale przyjazd do Grecji to jednocześnie daleka wyprawa na Wschód. Bo Grecja to także bizantyjskie ikony, prawosławni, brodaci duchowni odziani w ciężkie czarne szaty i powietrze przesycone wibrującymi dźwiękami bouzouki. Wschodni aromat Grecji jest rezultatem czterech wieków panowania tureckiego. Głównie dzięki integralności prawosławnego Autokefalicznego Kościoła Greckiego zdołano, podczas tureckiej okupacji, ocalić narodową tożsamość. Wspomnienia Wojny o Niepodległość z 1821 r. są do dnia dzisiejszego pożywką dla greckiego nacjonalizmu. No cóż, niełatwo jest zapomnieć 400 lat niewoli.


Życie polityczne Grecji cechuje brak stabilizacji, a jednocześnie sporą dozą brutalności. Liderzy zarówno PASOK, jaki partii Nowa Demokracja oskarżają się wzajemnie o wszelką możliwą korupcję. Obydwie partie muszą pokonać spore różnice wewnętrzne. Uchodźcy albańscy także ostatnio wywołują wiele kontrowersji. Początkowo witani byli z otwartymi ramionami, ale zanotowany łącznie z falą uchodźców gwałtowny wzrost przestępczości, a także prześladowania Greków w Albanii, przekształciły gościnność w niechęć.
Dochód i produkt narodowy per capita są nadal poniżej poziomu Unii Europejskiej. Grecy nie biegną zadyszani na spotkanie XXI wieku, a raczej zmierzają tam spokojnym, nieśpiesznym spacerkiem, zatrzymując się po drodze na szklaneczkę retsiny.

DOJAZD
Jeśli ktoś chce wybrać się do Grecji samolotem, to może skorzystać z bezpośredniego połączenia lotniczego z Warszawy do Aten lub Salonik. Podróż autokarem z Warszawy do Aten zajmuje ponad 40 godz. Z Polski nie ma bezpośredniego pociągu do Grecji, jadąc do Aten przesiadać się trzeba w Budapeszcie i Salonikach.
Jednym z alternatywnych sposobów dojazdu do Grecji pozostaje prom z Włoch. Statki wypływają z włoskich portów: Ankony (Ancona) oraz Brindisi do Korfu (10 godz.), Igumenitsa (12 godz.) oraz Patras (Patra, 20 godz.). Wyspa Rodos ma połączenie promem z Marmaris i Smyrną (Izmir) w Turcji, Limassol (Lemesol) na Cyprze i Haifą w Izraelu. Z Patras autobusy często kursują do Aten, a także innych miejsc na całym półwyspie Peloponeskim. W przypadku planowanej podróży z Brindisi w lecie, należy wcześniej zrobić rezerwację i przybyć do portu na długo przed odjazdem. Podróżni poniżej 26 roku życia oraz posiadacze ISIC, którzy nie przekroczyli trzydziestki mogą otrzymać bilety ulgowe.
Samolot jest także bardzo popularnym środkiem transportu w Grecji. Olympic Airways obsługuje wiele dużych miast i wysp na terenie Grecji.

You May Also Like