Koszalin

Szkuty kupców koszalińskich pływały do Danii, Szwecji, Lubeki i Gdańska, a więc na ogół nie wypływały poza basen bałtycki. Na połowy śledzi żeglowano na wody duńskie. Tam też eksportowano płody rolne. Przykładowo beczka miodu kosztowała w Koszalinie 2 talary i 8 groszy, a w Lubece można ją było sprzedać za 8 guldenów. Na tej transakcji zarabiano 3 talary. Z wypraw przywożono dzbany kamionkowe, klepsydry, drewniane pantofle, płótno i co najważniejsze — sól, tak potrzebną rybakom do konserwacji ryb. W sezonie łowiono śledzie u wybrzeży Skanii. W roku 1410 Koszalin utrzymywał dwie bazy rybackie — Unieście i Czajcze. Zawistny Kołobrzeg, port o starych tradycjach żeglarskich, zorganizował w roku 1440 napad na Unieście i zrabował zgromadzone tam zapasy soli. Siedem lat później obydwa rywalizujące na morzu miasta stoczyły krwawą walkę na polach pomiędzy Cieszynem a Tatowem.
Również Darłowo i Słupsk starały się wszelkimi możliwymi sposobami zmniejszyć a nawet całkowicie kwestionowały prawa Koszalina do żeglugi i rybołówstwa.
Gdy w roku 1510 dwa załadowane towarami okręty koszalińskich kupców schroniły się przed sztormem w porcie darłowskim, zostały wraz z towarami obłożone aresztem przez radę miejską, która uważała, że Koszalin bezprawnie uprawia handel morski. Koszalinianie natomiast utrzymywali, że port jest ogólnie dostępny i że po uregulowaniu opłaty portowej mają prawo do korzystania z niego.

Koszalin - Poczta
Koszalin – Poczta

Spór ten rozstrzygnąć musiał dopiero biskup kamieński Marinus, który ograniczył prawa Koszalina. Odtąd koszalinianie mogli przewozić tylko ryby własnego połowu oraz towary służące do zaspokajania własnych potrzeb.
W owym czasie przesmyk łączący jezioro z morzem znajdował się, bardziej na wschód, pomiędzy wsiami Czajcze i Łazy. 0 tym, że panował tam ożywiony ruch świadczyło istnienie dwóch szynków. Również znajdował się tam magazyn, który został zniszczony w okresie wojny trzydziestoletniej. Drugi magazyn znajdował się na południowym brzegu jeziora. Tam też cumowały szkuty i następował rozładunek. Przywiezione towary chłopi z Jamna i Łabusza przewozili wozami do miasta. Szkuty o których mowa, budowane były przed Bramą Młyńską. W jednym ze starych listów czytamy, jak to koszalińscy burmistrzowie Ulryk Czart i Otto Viersstorpe budowali szkutę. Gotową, osadzono na specjalnym 6-osiowym podwoziu, do którego zaprzęgnięto 40 koni. Gdy w drodze do Jamna jedna z osi pękła, wzięto jakąś oś od okolicznego chłopa i dopiero wtedy szkutę szczęśliwie przetransportowano do celu.
Na placu Kilińskiego po drodze do Jamna, stała kaplica poświęcona św. Mikołajowi, patronowi żeglarzy.
W okresie wojny trzydziestoletniej (1618-1648) wojska cesarskie zniszczyły magazyn nad przesmykiem a ogólna niepewność spowodowała, że port Jamno zamarł.

Tagi: poradnia dietetyczna Koszalin, panele Koszalin, fotografia Koszalin|transport Koszalin Niemcy

You May Also Like