Łeba – Ustka

Zwroty rybackie w narzeczu kaszubskim utrzymywały się tutaj szczególnie długo. Dorsza, tak jak wszędzie na Kaszubach zwano pomuchlem. Jak opisuje Tetzner, ryby jadano przeważnie gotowane, rzadko pieczone. Gotowano kartofle razem z wędzonymi flądrami, albo kartofle i węgorza w mleku. Solony śledź był rarytasem. Głównym pożywieniem były jednak kartofle, które mają tutaj najlepsze warunki rozwojowe. Często jadano kartofle gotowane razem z kaszą. Kawę pito rzadko, przyrządzano natomiast chętnie cykorię i palone zboże jako tańsze. Cukier używano raczej jako lekarstwa. Mięsa jadano mało a owoce i kluski były potrawą świąteczną.
Z Boleńca kierujemy swoje kroki na północ — na plażę. Plażą idziemy około 7 km i skręcając na południe dochodzimy do latarni morskiej, Czołpino (27 km).

Latarnia morska Czołpino
Latarnia morska Czołpino

Latarnia ta, zbudowana w roku 1874, stoi na najwyższej zalesionej wydmie (56 m n.p.m.). W oszklonej laterni na szczycie murowanej wieży, paliła się niegdyś lampa naftowa o pięciu koncentrycznych knotach. Widzialność światła skupionego soczewką wynosiła 22 mile morskie. Obecnie świeci w laternie żarówka elektryczna, światłem przerywanym w grupie po dwa, w okresie co 14 sekund.
Po zwiedzeniu latarni można iść dalej do wsi Rowy, pamiętając że cały pas nadbrzeżny od Rąbek do Rowów szerokości 1-2 km podlega ścisłej ochronie — albo też zwiedzać dwie zabytkowe miejscowości Kluki i Smołdzino. Przyjmując tę alternatywę kierujemy się z latarni na południe i dochodzimy do drogi (30,5 km), którą idziemy dalej na wschód. Po przejściu 5,5 km dochodzimy do wsi Kluki (36 km).
Wieś Kluki położona jest na południowo-zachodnim wybrzeżu jeziora Łebskiego, prawie 7 km w linii prostej od wybrzeża morskiego. Pierwotnie była to niewielka osada rybacka, w której mieszkała jedna rodzina Kluków.
Otoczona wokół błotami, torfowiskami i podmokłymi lasami, wioska ta zachowała wiele cech odrębności, opierając się do naszych czasów fali germanizacji. Przeciętne położenie tutejszych pól wynosi od 0,5 do 1,5 m n.p.m. a najwyższy punkt we wsi jest 9,0 m n.p.m. Droga do Smołdzina do czasu I wojny światowej nie była brukowana i wiodła przez piachy i błota. Aby konie nie grzęzły w błocie przywiązywano im rzemieniami do kopyt tzw. „klumpy” — szerokie w drewnie drążone, okrągłe buty.
Chaty budowano na kępach i one niegdyś połączone były ze sobą ścieżkami. W jednej chacie mieszkały cztery lub nawet więcej rodzin. Pod koniec ubiegłego stulecia spośród 550 mieszkańców wsi była tylko jedna, przeważnie nieobecna rodzina cygańska, niemiecka rodzina nauczyciela i karczmarza oraz skaszubizowani (!) Reimanowie – resztę stanowili rdzenni Kaszubi.
Wszyscy we wsi byli ze sobą spokrewnieni, a nazwiska się powtarzały. Pod koniec ubiegłego stulecia 29 rodzin nosiło nazwisko Milek, 10 Pollex, 8 Reimann, poza tym występowały nazwiska: Schimanke, Wegatzki, Kaitzschick, Czirr, Kirck — co zresztą łatwo można sprawdzić, oglądając we wsi nagrobki cmentarne.

Tagi: niedrogie pokoje Ustka, pokoje dwuosobowe Ustka, niedrogie kwatery Ustka

You May Also Like